napisz do mniemapa stronystrona główna


strona główna kocia lektura


  Strona główna
  Dlaczego kot?
  Pochodzenie
  Boskie zwierzę
  Anatomia
  Rozmnażanie
  Kocięta
  Żywienie
  ABC zdrowia
  Choroby zakaźne
  Zachowanie
  Koty rasowe
  Kocia literatura
  Kocie książki
  Kocie imiona
  Proste pytania
  Kocie przysłowia
  Ochrona kotów
  Ustawa
  Linki


 Koty w sztuce
 Koty na znaczkach
 Kot autorki strony
 Kocie tapety
 Koci humor


 Poleć nas
 Dodaj do Ulubionych
 Zobacz księgę
 Dopisz do księgi

Szukaj słowa:
KOT

Jan Brzechwa

Przez dachy pełzną strachy
I toczą się bezszumnie
Księżyca z żółtej blachy.

Przez mgieł mydlaną pianę
Widać uliczkę chorą,
Gdzie niebo plisowane
Szeleści czarną morą.

W uliczce stoją domy
Jak tomy w bibliotece,
Drga świateł blask ruchomy
Jak rzęsy na powiece.

Gdy nocą jesteś u mnie,
Na oknie kot mój siedzi
I miauczy nierozumnie
W przelotność twych odwiedzin.

Nie sporzy się pieszczota
I serce spowszedniało;
Natrętne oczy kota
Obezwładniają ciało.

Odsuwam się od ciebie,
Już wiem, już nic nie pytam;
Kot na matowym niebie
Lśni czarnym aksamitem.

Zrywam się zdjęty trwogą,
Pełznę niepostrzeżenie
I chwytam go za ogon,
I rzucam na kamienie.

A kiedy noc już gwiezdniej
Popłynie z firmamentu,
Dostrzegam go na jezdni
Jak kroplę atramentu.

Znów po księżyca smudze
Powracam do alkowy
I nadaremnie budzę
Piersi twych sen różowy.

Gdy nocą jesteś u mnie,
Przez dachy pełzną strachy
I toczą się bezszumnie
Księżyce z żółtej blachy.

Nie sporzy się pieszczota,
Ciało od ciała stroni,
Ogon czarnego kota
Tkwi w zaciśniętej dłoni.




Kot w butach
braci Grimm

Chory kotek
Stanisław Jachowicz
Na kocią łapę
Jeffrey Archer
Mysz i kot
Ignacy Krasicki
Kotek
Julian Tuwim
Kot w pustym domu
Wisława Szymborska
Panieneczka
Jan Brzechwa
Kot
Jan Brzechwa
Bajka o kotach
Józef Baran
Kot Maurycy
Julia Hartwig
Czysty kotek
Stanisław Jachowicz
Kot
Halina Poświatowska




Projekt i wykonanie a
Wszelkie prawa zastrzeżone
w górę